Strajk Kobiet. Maksymilian Bratkowicz został posądzony o pobicie kobiet. Sportowiec zabrał głos. Nieprawdziwa informacja błyskawicznie rozprzestrzeniła się w Social mediach.

Wrocław. Podczas strajku kobiet doszło do ataku. Kilkudziesięciu mężczyzn w kominiarkach zaczęło atakować protestujące kobiety. Rozprzestrzeniono plotkę, że jednym z napastników był Maksymilian Bratkowicz. Zawodnik zdecydowanie zaprzeczył tym doniesieniom. Teraz walczy o przywrócenie dobrego imienia.

– Chciałem zdementować i jasno podkreślić, że nie mam nic wspólnego z sytuacją, która wydarzyła się wczoraj na strajku kobiet. Zostałem bezczelnie oczerniony poprzez różne portale internetowe, jako że pobiłbym jakąś kobietę. Zostało nadszarpnięte moje dobre imię, mój dobry wizerunek jako sportowca, a także wizerunek mojego klubu. Odpowiednie pisma zostaną wystosowane do osób, które mnie oczerniały. Zostaną one pociągnięte do konsekwencji prawnych – powiedział Bratkowicz na nagranym przez siebie wideo opublikowanym na Facebooku.

Jak dodaje sportowiec – wierzy, że prawdziwi napastnicy poniosą konsekwencje swoich działań.-Mam nadzieję, że prawda jak najszybciej wyjdzie na jaw i osoby, które są za to odpowiedzialne, poniosą wielkie konsekwencje. Jak wspominałem, nie oceniajcie ludzi po okładce. Niektórym możecie w ten sposób zgotować piekło – podkreślił zawodnik.

https://www.facebook.com/629093770501770/posts/3435489046528881/?vh=e&d=n

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj