Akcja sprowadzenie maseczek Antonovem była operacją Agencji Wywiadu? Pieniądze miały trafić do funduszu operacyjnego Agencji.

Według doniesień Gazety Wyborczej sprowadzenie przez KGHM kilku milionów bezużytecznych maseczek dla personelu medycznego było operacją funkcjonariuszy Agencji Wywiadu. Funkcjonariuszom miały pomagać  firmy stworzone przez oficerów służb amerykańskich i chińskich – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Według rozmówcy „GW”, który zna kulisy sprawy, zysk ze sprzedaży maseczek miał trafić na konto funduszu operacyjnego Agencji Wywiadu.

Koszt zakupu masek pokrył państwowy KGHM. Został oszukany przez dostawców z Chin.

„Cała akcja od początku do końca była prowadzona i chroniona przez polski wywiad” – mówi „GW” jeden z jej informatorów.

Jak twierdzi informator „GW” identyczne maseczki w Polsce kosztowały 2 zł za sztukę. Tymczasem kontrolowany przez państwo KGHM płacił po 2 dolary za sztukę w Chinach. „To takie dorzucenie pieniędzy spoza oficjalnego budżetu, który aprobuje Sejm” – czytamy w Gazecie Wyborczej.

Jak pisze „Wyborcza” „rząd obawiał się niepowodzenia misji” „Dlatego na pośrednika operacji wyznaczony został KGHM, którego prezesem od dwóch lat jest Marcin Chludziński, uważany za człowieka premiera Mateusza Morawieckiego” – czytamy w czwartkowym wydaniu „GW”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj